Paestum, inaczej zwana Posejdonią od greckiego boga morza - Posejdona. Znajdowało się ono w Kampanii na południu Włoch. To właśnie w tym mieście zachowały się trzy najlepiej wyglądające doryckie świątynie.
Paestum

Paestum

Paestum, inaczej zwana Posejdonią od greckiego boga morza - Posejdona. Znajdowało się ono w Kampanii na południu Włoch. Jest to dawna osada założona przez Greków z Sybaris w VI w. p. n. e., a w 273 r. p. n. e. skolonizowana przez Rzymian. Po upadku Cesarstwa Rzymskiego liczne kataklizmy, w tym między innymi malaria i najazdy Saracenów, sprawiły, że ludność opuściła miasto około IX stulecia. Dopiero w XIII wieku nabrało znów rozgłosu, kiedy to osadę odkryto ponownie podczas budowy drogi. To właśnie w tym mieście zachowały się trzy najlepiej wyglądające doryckie świątynie. Pierwsza z nich to świątynia bogini Hery - żony Zeusa. Zostały z niej tylko kolumny, ale jest ona najstarsza, bo pochodzi z VI wieku p.n.e. Druga budowla została wzniesiona ku czci Posejdona i nie posiada jedynie dachu i paru ścian zewnętrznych. Natomiast ostatnia już świątynia wzniesiona dla bogini Ceres służyła jako kościół chrześcijański. Świątynia bogini Hery jest jednym z ewenementów dla sztuki, gdyż ma nieparzystą liczbę okalających ją kolumn. To było przyczyną, aby niektórzy traktowali ją jako budynek świecki. Poza tym wszystko już odpowiada stylowi doryckiemu, tzn. każda z kolumn posiada wybrzuszenie pośrodku trzonu, tzw. entasis, od owego trzonu aż do kapitelu wiją się drobne listki, pochodzące z tradycji mykeńskiej. Wewnątrz budowli, na centralnym miejscu, znajduje się ogromna sala (naos), mająca kształt prostokąta. To właśnie w tym miejscu stała figura boga z trzymanym przez niego piorunem. Z kolei świątynia Posejdona nie tylko sprawia wrażenie, ale i taka jest - lżejsza, mniej masywna niż budowle z tamtego czasu. Zewnętrzna kolumnada nachylona jest w sposób widoczny do środka. Jest to zabieg celowy, aby budowla nie sprawiała wrażenia rozpadającej się na zewnątrz. Poza tym, posiada ona precyzyjnie dobrane proporcje.Ostatnia już, zasługująca na uwagę, świątynia poświęcona bogini Demeter zasługuje na większą uwagę chociażby dlatego, że posiada mocno wybrzuszone entasis w stosunku do płaskiego echinusa. Poza tym, zawiera dwa kapitele ze stylu jońskiego. Pochodzi ona z okresu przejściowego. Obecnie mieści się tu rezerwat archeologiczny, w którym możemy podziwiać trzy wyżej opisane świątynie doryckie. Poza tym w pobliskim muzeum można zobaczyć znaleziska z Paestum i okolicy, między innymi: ceramikę i malarstwo nagrobne z IV w. p. n. e. Paestum w 1988 roku zostało wpisane na Listę Światowego Dziedzictwa i Kultury UNESCO.

Paestum - region:

Kampania

Kampania to ładne krajobrazy - malownicze odcinki wybrzeża i maleńkie wyspy - oraz wspaniałe, rzymskie zabytki. Starożytni Rzymianie nie na darmo nazywali te rejony "szczęśliwą krainą".
      Neapol jest wyjątkowym miejscem. Masz wrażenie, że przeniosłeś się z Europy na arabski bazar. Kilka dni pobytu wystarczy, byś pokochał to miasto i już zawsze chciał do niego wracać. Neapolitańska starówka ma prowincjonalnych charakter. Handlarze głośno zachwalają swoje towary, a budynki oplata sieć suszącego się prania. Nie sposób też nie zjeść tu wyjątkowej pizzy, bo w mieście działa mnóstwo rodzinnych restauracji, w których można skosztować chrupiących placków prosto z pieca opalanego drewnem. Ma to swój niewątpliwy urok, jednak nie jest to jedyne oblicze Neapolu....

Paestum - kraj:

Włochy

      Gdy słyszysz "Italia" najczęściej stają ci przed oczyma weneckie gondole, rzymskie Koloseum, czy krzywa wieża w Pizie… na policzkach czujesz morską bryzę, a podniebienie rozkosznie smakuje południowych win.. Wielu – nie bez powodu - Włochy kojarzą się również z dobrą zabawą i świetną kuchnią. Niezależnie czy i ile razy byłeś już we Włoszech, wakacje spędzone na południu Europy to niezapomniane doświadczenie – zarówno dla weteranów podróży, zapalonych miłośników historii, jak i amatorów śródziemnomorskich uciech i zabaw. Dlatego zapraszam Was w wirtualną podróż po słonecznej Italii, pełną przygód, aromatu włoskich oliwek i smaku oregano… kto wie, być może któreś z was podczas tych wakacyjnych miesięcy...

Polecamy: